piątek, 23 sierpnia 2013

Rocznicowo...

Tak się pięknie złożyło, że 22 sierpnia to dla nas bardzo ważna data. Pięć lat temu przestałam być zagorzałym singlem i stałam się Panią Mężatką. Nie ukrywam, że ten dzień przypomniał mi wiele wspaniałych, wzruszających oraz bardzo radosnych chwil. Pomijałam jedynie wspomnienia o naszym torcie weselnym, który okazał się  totalną katastrofą. Na szczęście dziś myśląc o nim tylko się uśmiecham.

Chcąc uczcić naszą drewnianą rocznicę zorganizowałam mini piknik w naszym sadzie.
Po raz kolejny chce udowodnić, że nie trzeba wiele aby zorganizować coś oryginalnego i pięknego. Poduszki, koce i wiklinowa skrzynia są z naszej sypialni. Stara drabina, lampiony które używam w ogrodzie i szklane kule, którymi dekoruję dom w okresie wielkanocnym i bożonarodzeniowym nadały klimat romantycznemu wieczorowi. Całość wyszła piękna, Szkoda tylko, że wieczory są już bardzo chłodne. No i te komary...












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz