Tak
się pięknie złożyło, że 22 sierpnia to dla nas bardzo ważna data. Pięć lat temu
przestałam być zagorzałym singlem i stałam się Panią Mężatką. Nie ukrywam, że
ten dzień przypomniał mi wiele wspaniałych, wzruszających oraz bardzo radosnych
chwil. Pomijałam jedynie wspomnienia o naszym torcie weselnym, który okazał
się totalną katastrofą. Na szczęście
dziś myśląc o nim tylko się uśmiecham.
Chcąc
uczcić naszą drewnianą rocznicę zorganizowałam mini piknik w naszym sadzie.
Po
raz kolejny chce udowodnić, że nie trzeba wiele aby zorganizować coś
oryginalnego i pięknego. Poduszki, koce i wiklinowa skrzynia są z naszej
sypialni. Stara drabina, lampiony które używam w ogrodzie i szklane kule,
którymi dekoruję dom w okresie wielkanocnym i bożonarodzeniowym nadały klimat
romantycznemu wieczorowi. Całość wyszła piękna, Szkoda tylko, że wieczory są
już bardzo chłodne. No i te komary...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz