czwartek, 10 kwietnia 2014

Szyjemy...

Gdy miałam kilka lat, z wielkim zainteresowaniem obserwowałam moją Mamę,  która w kilka minut potrafiła z kawałka tkaniny uszyć mi piękną spódniczkę, ubranko dla lalki lub jakąś maskotkę. Jedną z moich ulubionych zabaw było układanie szpulek z nićmi lub zabawa kolorowymi guzikami. Z biegiem lat sama odkryłam miłość do szycia, a długie lata obserwacji troszkę ułatwiły mi odkrycie tej pasji. Nie ukończyłam żadnej szkoły ani kursu szycia. Wszystko metodą prób i błędów. Pomocne są różnego rodzaju czasopisma czy też Internet. U mnie niezastąpioną pomocą jest nadal Mama, która ostatnio nauczyła mnie poprawnie wszywać suwaki. Mamuś – wielkie dzięki!
Umiejętność szycia jest niezwykle przydatna. Drobne naprawy odzieży, a z biegiem czasu i doświadczenia nawet można uszyć coś nowego. Zmienić wystrój domu dzięki nowym zasłonkom, poszewkom na poduszki czy też innym ozdóbkom. Piękne tkaniny w domu są jak żywe kwiaty w wazonie; zawsze przyozdobią wnętrze i sprawią, że jest przytulnie.
W tym miejscu mogę gorąco polecić hurtownię tkanin z Gniezna (ulica Wolności). Bogactwo asortymentu jest przeogromne, a Panie które tam pracują są przemiłe i zawsze służą pomocą. Ja w tym miejscu pragnę im ogromnie podziękować za cierpliwość wobec mej osoby. Szczególnie, że bardzo często kupuję kilka (lub kilkanaście) tkanin po 20 centymetrów z każdej...
Wszystkie poduszki oraz ozdóbki szyję z tkanin właśnie z tego miejsca.













Ukochane misiaki Marysi: Tomek, Bartek, Piotruś, Marcel i Wojtuś.








Moje pierwsze literki:














Znowu się rozpisałam i zarzuciłam Was ogromną ilości zdjęć. Zatem zapraszam do oglądania a ja wracam do szycia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz