Jestem moi Drodzy; żyję i miewam się
świetnie. Nie sądziłam, że początek tegorocznej wiosny będzie aż tak pracowity.
Choć nie zaczął się miło – dość długo walczyliśmy z zapaleniem płuc Marysi. Ale
już jest wszystko dobrze i każdego dnia cieszymy się urokami Pani Wiosny.
Dlatego dziś uzupełniam wszystkie
zaległości. A zebrało się ich sporo.
Powstały nowe przepiśniki
Zrobiłam także gipsowe muffinki
Trafiło się kilka fajnych wyprzedaży. Kubki za 3 złote, wyprzedaż w Empiku oraz cudowny turkusowo-miętowy czajnik: prezent od Męża
Na prośbę najmłodszego brata Mikołaja zrobiłam dla jego Koleżanek z klasy kartki z okazji Dnia Kobiet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz